Z Kwidzyna wracamy na tarczy

22 бер. 2024 | Mecze

W środowym pojedynku z MMTS Kwidzyn przegrywamy 35:26

Choć w tym starciu Orlen Superligi kwidzynianie wyrastali na faworyta to już początek meczu pokazał, że gospodarze podeszli do niego bardzo skoncentrowani. Aktywna obrona stosowana przez MMTS przynosiła wymierny skutek, a do tego w bramce dobrze prezentował się Łukasz Zakreta. W efekcie czerwono-czarni rozpoczęli spotkanie od prowadzenia 4:0, a pierwsza bramka dla zespołu gości padła dopiero w 10 minucie meczu! (Filip Fąfara).

Fatalny początek meczu nie podłamał jednak graczy Legionowa, którzy zaczęli stopniowo odrabiać straty. Świetnie bronił Casper Liljestrand, który kilkakrotnie bronił wydawało się pewne rzuty kwidzynian. Dzięki jego interwencjom goście mogli szukać powodzenia w atakach na bramkę MMTS. Wystarczyły tylko 4 minuty, aby Zepter KPR tracił do gospodarzy już tylko jedno trafienie (5:4 dla Kwidzyna). W 15 minucie, po bramkach Jakuba Brzezińskiego i Michała Klapki, gościom udało się natomiast doprowadzić do wyrównania – 6:6.

 Gospodarze nie pozwolili jednak rywalom na nic więcej. Co prawda przez 2 minuty wynik oscylował jeszcze wokół remisu, ale od stanu 7:7 warunki na parkiecie dyktowali już wyłącznie kwidzynianie. Wystarczy powiedzieć, że przez 12 minut MMTS rzucił 9 bramek przy zaledwie 3 trafieniach Legionowa. Dzięki temu po pierwszej połowie czerwono-czarni prowadzili z zespołem gości różnicą 6 trafień.

Po przerwie gra rozpoczęła się od gola Kamila Cioka, na co kwidzynianie odpowiedzieli dubletem Bogdana Cherkashchenki – 18:11. Gra w drugiej połowie toczyła się jednak dosyć sennie, a gospodarze kontrolowali przebieg spotkania. Po 45 minutach meczu czerwono-czarni prowadzili już 9 trafieniami – 25:16. Dziesięć minut później przewaga ta wzrosła do 10 bramek – 32:22 i nic już nie mogło odebrać MMTS wygranej. Wynik końcowy przypieczętowało trafienie Kacpra Bogudzińskiego, ale komplet punktów został w Kwidzynie.

"Mecz od początku nie układał się pod naszą kontrolą. Od początku błędy plus rzuty z nieprzygotowanych pozycji plus świetnie spisujący się w bramce Łukasz Zakreta. Prawdę mówiąc z perspektywy całego spoktania przegraliśmy zdecydowanie zasłużenie. Gratulujemy gospodarzom a my wynosimy wnioski i lecimy dalej" - skomentował Michał Klapka 

 

MMTS Kwidzyn – Zepter KPR Legionowo 35:26 (16:10)

MMTS: Zakreta, Matlęga – Grzenkowicz 1, Kamyszek 4, Guziewicz 2, Welcz, Potoczny 4, Jarosz 3, Kosmala 6, Malczak, Landzwojczak 4, Cherkashchenko 4, Jankowski 5, Lewczyk 3.

Rzuty karne: 2 bramki/ 2 rzuty

Kary: 10 minut (Kosmala x 2, Jarosz, Landzwojczak, Jankowski)

Zepter KPR: Liljestrand, Szałkucki, Pieńkowski – Brzeziński 2, Maksymczuk 1, Kostro 2, Klapka 1, Fąfara 3, Bogudziński 2, Pawelec 3, Lewandowski 3, Tylutki, Chabior 4, Laskowski 1, Ciok 4.

Rzuty karne: 2 bramki/ 3 rzuty

Kary: 6 minut (Fąfara, Laskowski, Maksymczuk)