13 bramek Chabiora to za mało na Piotrków

12 lut 2024 | Relacja

Wczoraj 11 lutego rozegraliśmy kolejne spotkanie w ramach 20 kolejki ORLEN Superligi, w której zmierzyliśmy się z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Po zaciętym meczu nie udało się wywieźć kolejnych 3 puntktów.

Piotrkowianin bardzo chciał zrehabilitować się przed własną publicznością za fatalny występ z MMTS Kwidzyn. Od pierwszej minuty wyszedł bardzo zmotywowany, ale i natrafił na rywala, który przyjechał do Piotrkowa podbudowany ostatnią wygraną z Azotami Unią Tarnów. To zwiastowało wielkie emocje i tak też było od pierwszej do ostatniej minuty pojedynku. Piotrkowianin otworzył wynik bramką Filipa Surosza, ale chwilę później do remisu doprowadził Mateusz Chabior. I taki przebieg miała praktycznie cała pierwsza połowa. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie przewagi większej niż dwie bramki, a po 30 minutach na świetlnej tablicy widniał wynik 14:13 dla Piotrkowianina.

Pierwszy kwadrans drugiej odsłony był bardzo podobny. Dwoił się i troił Chabior, a jego bramki utrzymywały przyjezdnych w walce o korzystny wynik. Z czasem jednak snajperowi gości zaczęło brakować sił, a Piotrkowianin wyszedł w 50. minucie na prowadzenie różnicą czterech bramek 26:22. Goście raz jeszcze zdobyli się na zryw. Od stanu 30:26 rzucili trzy bramki z rzędu, ale na wyrównanie zabrakło czasu. Trzy punkty zostały w Hali Relax.

– To był dla mojej drużyny bardzo ważny mecz. Bardzo chcieliśmy zmazać plamę po blamażu z Kwidzynem. I to się udało. Możemy oczywiście narzekać na błędy, na straty, ale dopisujemy do naszego dorobku trzy punkty, które pozwalają nam nadal myśleć o awansie do najlepszej ósemki. Skupiamy się już na najbliższym meczu ligowym w Lubinie – powiedział po spotkaniu Michał Matyjasik, trener Piotrkowianina.

– Nie udało się dziś zapunktować, ale na pewno nie odpuścimy dalszej walki o utrzymanie w lidze. Wiem, że przeciwne drużyny chwalą nas za postępy i to, że gramy fajną piłkę ręczną. Z drugiej strony mamy jednak tylko dziewięć punktów i musimy szukać punktów, aby zrealizować nasz cel – skomentował spotkanie Michał Prątnicki, szkoleniowiec przyjezdnych.

- To, że mi dzisiaj szło to w kontekście całego sezonu totalnie nic nie daje bo za dwa mecze nikt już raczej nie będzie pamietał, że rzuciłem tutaj bramki, tylko ile mamy punktów, a mogliśmy mieć więcej - skomentował po meczu MVP spotknia Mateusz Chabior

Piotrkowianin – Zepter KPR Legionowo 30:29 (14:13)

Piotrkowianin: Chmurski, Kot – Wawrzyniak, Stolarski 1, Szopa 4, Wadowski 2, Swat 6/3, Żyszkiewicz 2, Filipowicz, Surosz 4, Pożarek 1, Mosiołek 6, Kowalski 4, Makowiejew.
Rzuty karne: 3/3
Kary: 8 min (Wadowski, Filipowicz, Kowalski, Makowiejew)

Zepter KPR: Liljestrand, Pieńkowski – Brzeziński 3, Klapka 3, Fąfara 2, Pawelec 1, Lewandowski 3, Adamczyk 2, Tylutki, Brinovec, Wołowiec 1, Chabior 13/2, Ciok 1.
Rzuty karne: 2/3
Kary: 10 min (Fąfara x2, Pawelec, Wołowiec, Chabior)